środa, 14 października 2009

zachciało mi się masosolnego Aniołka...

zainspirowana pięknymi Aniołami Bogaczki postanowiłam wymodzić swojego.. wczoraj popołudniu upiekłam masosolnego Aniołka :) zdjęcie prawie w ciemnościach... całą noc nad nim pracowałam... ale udało się... dziś prezentuje mojego pierwszego Aniołka - Zosie.

brakuje mu oczek :) dorysuje je dziś popołudniu.... niestety ma trochę "niedoskonałości" , ale na przyszłość poprawie się :)
wiele mu brakuje do Aniołków Bogaczki ...





mam jeden problem... nie wiem czym kleić elementy dekoracyjne ? :( kleiłam na Magiku... iii istna porażka!

Zapraszam na wyśnione zacisze! tam znajdziecie super ksiażke do wygrania :)

8 komentarzy:

  1. elementy zwilża sie wodą:)
    jak na Twoj pierwszy to super Ci wyszedl:)
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba źle się wyraziłam... Aniołek sklejony idealnie :) ale dokleić włosy, kapelusik, koszyczek - tragedia ...

    OdpowiedzUsuń
  3. aha hmmm to moze na klej taki w pistolecie cieply jak uzywaja we florystyce

    OdpowiedzUsuń
  4. już zamówiony :) tatuś zawsze dobrze radzi... dziękuje za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny aniołek,nie przejmuj się że niepodobny do aniołków Bogaczki. Przecież chyba chcesz robić aniołki w swoim stylu, a nie wzorowane na innych aniołkach ;-)
    http://brbaratoja.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. anioł jest boski - żadnych niedoskonałości nie widać. ślicznie

    http://zaczarowaneszydelko.ofu.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku jak ty to robisz ze jest taki gładki?

    dasz mi przepis........ ? O.O (prosi...)

    malowany_imbryczek@op.pl

    hm..czy ja już o to nie prosiłam(zaburzenia pamięci?)

    OdpowiedzUsuń